sobota, 13 listopada 2010

felt love

... ostatnio już ręce mi więdną od machania igłą, ale co tam :-)
...a ponieważ przyszły tydzień, to dla mnie duuuuuuuże wyzwanie, to zaczęły mnie cieszyć proste rzeczy, zwykłe smaki i refleksja mnie dopadła przy śniadaniu.
*Strachy Na Lachy "Dzień Dobry..." Posłuchajcie.

...i tradycyjnie zgłaszam się do fotoliftowego Nulki na Art-Piaskownicy.
Buziaki i trzymajcie za mnie kciuki, bo znikam na jakiś tydzień oddać się w ręce medycyny ;-)

8 komentarzy:

  1. Sądziłam, ze zaprzestałaś blogowania, a Ty sobie tutaj pięknie siedzisz i filcujesz. Niesamowite prace robisz. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjne...ha też obstawiam pierwsze miejsce :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. "jeszcze więcej jeszcze więcej..."

    Oj mam nadzieję, że nic poważnego :>
    Trzymam kciuki i wracaaaj :*

    OdpowiedzUsuń
  4. (odnośnie posta u mnie :P )

    dobra zwiecha zawiecha nie jest zła ;) o ile potem przychodzi unesienie :*

    Wracaj do zdrowia! i dawaj znaki życia na blogu :*

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję, za każde słowo pozostawione tutaj! ...dodają mi skrzydeł!

...czyli wszystko co wyszło spod Kasinych rączek...