Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróznienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróznienia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 kwietnia 2015

...co tu się właściwie dzieje?

...no właśnie? :-)
...trochę o mnie :-)
...niezwykły portal mamopracuj w rozmowie ze mną :-) 
Więcej możecie zobaczyć tu: CO TA MAMA TAM WYMYŚLA




Dziękuję Asi Majorek za miłą współpracę i atmosferę i Kasi ze Stop Time za jak zwykle cudne fotki :-*

poniedziałek, 5 marca 2012

...los patykos

...spotkała mnie miła niespodzianka. Wyróżnienie. I cieszę się jak.... no bardzo się cieszę :-)
Zajrzyjcie koniecznie na Art Piaskownicowego bloga. Znajdziecie tam moje gościnne występy :-) Gościnnie wzięłam udział w Rękoczynach na temat PATYKA. 
Nagłowiłam się i naszukałam patyków, co nie było łatwo przy takich roztopach. No i wyszło tak na przekór szro-burej pogodzie. Na zasadzie wolnych skojarzeń: patyk-kij-moczyć kija-wędka zrobiłam taką właśnie wędkę. W rybki i w kulkę na końcu wfilcowane są magnesy, tak że można łowić te rybki i wyciągać np. z miski. Rybki filcowane na sucho, patyki malowane farbami akrylowymi. Wyszła dzięcięca zabawka :-) . A w malowaniu patyków bardzo pomógł mi mój synek i chyba wciągnął się na dobre, bo dalej produkuje kolejne paciory- zamierza je zabrać w poniedziałek do przedszkola. Mąż się śmieje, że mamy aborygeńskie korzenie.





I jeszcze bardzo dziękuję Uli za pomoc, wsparcie i ciepłe słowa :-*
A Wy koniecznie migusiem po patyki i do dzieła!

kisy! hmbk

wtorek, 25 października 2011

old gold

...tak, tak. Naszyjniki dalej produkuję :-). Tym razem jesiennie. W kolorze starego złota, mchu i miodu. Ciepło.



Bardzo dobrze się go nosi :-). tak się nie zapowiadał, a lubię go, po prostu.
A! ...i njus: książeczka o emocjach została wyróżniona na Art-piaskownicy. Paszcza mi się cieszy od rana ;-)
Buziole! hmbk

wtorek, 1 marca 2011

zaległości

Jak nie choruję, to nie choruję, ale jak zaczęło się od listopada, tak z małymi przerwami trzyma mnie do teraz. Nawet człowiek nie wie ile rzeczy może mu szwankować :-) Starzeję się , starzeję...
No i właśnie tak się nijako ostatnio mam, że zaległości mi tu jakieś się zrobiły. Nadrabiam. Ostatnio żurnalowo sie wyżywam:
stronka 1 (tekst "take time" smolik):

 stronka druga (tekst Sztywny Pal Azji):


 stronka kolejna, w wykonaniu Maksa, bo jemu też się należy ("tylko mama nie przeszkadzaj!"):
Jeszcze kilka stron, a śpiewnik z moimi hitami sie zrobi ;-)))



...i jeszcze z zaległych zaległości: bardzo mi miło, bo otrzymałam dwa wyróżnienia, od Małgoni i od Roxi. Dzięki dziewczyny!
(Przyznam po cichu, że wolę komentarze:-), są bardziej osobiste)

niedziela, 7 listopada 2010

kostki...zostały rzucone

Nakombinowałam się nakombinowałam i wykombinowałam :-) Naszyjnik dla Miry, na urodzinki. Nie powstał by gdyby nie świetne tutoriale u oli smith oraz inspiracja cudownymi i niedoścignionymi pracami pelpy (tym razem konkretnie ). Mam nadzieję, ze się spodobają. Poza filcowymi, użyłam jeszcze ceramicznych kostek- niestety gotowych. Zdjęcia takie sobie- aura i światło od kilku dni fatalne, ale tak to już chyba teraz będzie. Nie wiem kiedy przyjdzie mi pstrykać, bo ostatnio wychodzę do pracy jak jest jeszcze ciemno, a wracam jak już jest ciemno. A w weekend pada. Mimo to listopad to w dalszym ciągu mój ulubiony miesiąc. Ciekawe daczego, hmmm?



PS. na prawdę bardzo cieszę się ze wszystkich miłych słów i komentarzy które od Was dostaję. No i oczywiście niezmiernie mi miło z powodu kolejnego wyróżnienia na art-piaskownicy. Buziaki!

wtorek, 26 października 2010

wróble w garści

1. po pierwsze primo: Dziękuję za wyróżnienie art-piaskownicowe; nie sądziłam, że zdjęcie tak się spodoba. Bardzo mi miło, tym bardziej, że aparat mam dopiero od grudnia i nie przeczytałam jeszcze instrukcji obsługi! Bez kokieterii!
2. po drugie primo: Kocham to miejsce i wszystkie babolce, które je tworzą. Gdyby nie one, nie wiem czy chciałoby mi się *** ruszać. A tak, to czasem lepiej, czasem gorzej wychodzi, ale muszę, po prostu muszę...
... na piaskownicowe ptasiorowe rękoczyny też musiałam, trochę w pośpiechu, ale jak to się mówi: lepszy wróbel w garści itd. - w przenośni i na załączonym obrazku:


Ostatni już trochę stary, bo ufilcowany w niepamiętnych czasach ;-).

niedziela, 22 sierpnia 2010

c.d.

...wakacyjnego filcowania.


...a! i bardzo się cieszę z wyróżnienia na Art-Piaskownicy! Dziękuję!
:*

poniedziałek, 3 maja 2010

maj

Maj, to zwykle, odkąd pamiętam taki miesiąc, który przemyka mi, przelatuje przez palce. Kwiecień, a potem nagle robi się czerwiec. Jak zajrzałam dzisiaj do kalendarza, to pomyślałam, że ten nie będzie inny... Dlatego postanowiłam przyłączyć się do Nulkowej zabawy jedno zdjęcie na jeden majowy dzień. Może właśnie, żeby przyjrzeć się i zatrzymać na chwilę. To raz, a dwa: od pół roku mam własny aparat- najwyższa pora się z nim oswoić ;-).
Jak znam siebie i życie, systematycznością nie zgrzeszę.
Majowy weekend był dla nas otwarciem sezonu towarzyskiego. 1 i 2 maja: wesele Basi i Pawła.



Zdjęcia zaległe, więc na Flickr nie wrzucę, a poza tym instrukcji dla blondynek jak z niego skorzystać (którą dostałam od Nulki) jeszcze nie uskuteczniłam;-)

A! Zaległości muszę nadrobić!
Po pierwsze primo, dostałam wyróżnienie za moją karteluchę na ArtPiaskownicy. Dzięki, dzięki! I buziole!
Po drugie primo: ... jeszcze wyróżnienie od kirkekasi. Cieszę się, że mogę być dla kogoś inspiracją, chociaż to ja ciągle jeszcze podglądam, zaglądam i poszukuję ;-). Całusy raz jeszcze!

...czyli wszystko co wyszło spod Kasinych rączek...